Jak samorządy mogą włączyć się do realizacji działań renaturyzacyjnych?
Rozmowa z Martą Barszczewską
Czy samorządy mogą być inicjatorem działań renaturyzacyjnych na rzekach, a jeśli tak, to jak gmina powinna przygotować się do rozmów z Wodami Polskimi?
MB: Tak, samorządy, w tym gminy i związki gmin, mogą być inicjatorem działań renaturyzacyjnych na rzekach. Odnotowujemy przypadki, w których właśnie samorządy proponują działania w tym zakresie i bardzo cenimy tego typu inicjatywy. W ten sposób od lat działa Związek Miast i Gmin Dorzecza Parsęty. Renaturyzacja rzek to proces wymagający współpracy między różnymi podmiotami, a Wody Polskie, jako administrator wód, pełnią kluczową rolę partnera w realizacji takich projektów.
Ustalmy zatem kroki, jakie gmina powinna poczynić w zakresie zainicjowania tego procesu. Po pierwsze, należy przeanalizować lokalne potrzeby związane z renaturyzacją rzeki, zidentyfikować problemy (np. przegłębione koryto rzeki, brak możliwości wylania rzeki na dolinę , brak meandrów, brak przybrzeżnych zadrzewień) oraz określić cele działań (np. zwiększenie bioróżnorodności, ochrona przed powodziami czy zminimalizowanie skutków suszy). Kolejne zadanie to wstępne studium wykonalności – przygotowanie analizy, która uwzględni potencjalne korzyści i wyzwania działań renaturyzacyjnych, w tym wstępny plan zagospodarowania terenów, wstępną identyfikację własności gruntów i użytkowników wód oraz obszarów nadrzecznych. I wreszcie kontakt z Wodami Polskimi – gmina powinna skierować się do odpowiedniej jednostki terenowej. Najlepiej rozpocząć rozmowy z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej (RZGW) właściwym dla lokalizacji planowanej renaturyzacji. W Wodach Polskich funkcjonują również Zarządy Zlewni, które odpowiadają za szczegółowe działania w terenie. Często praktykowanym rozwiązaniem jest podpisanie porozumienia lub listów intencyjnych pomiędzy samorządami i Wodami Polskim dotyczących współpracy w celu prowadzenia wspólnych prac. Proponuję zwrócić się do Wód Polskich z oficjalnym pismem, w którym zawarte będą m.in. informacje o celu podjęcia działań renaturyzacyjnych i obszarze wymagającym renaturyzacji.
W przyjściu tej ścieżki samorządom może pomóc instrukcja wskazująca krok po kroku, co należy przeanalizować od początku tego procesu. Polecam zapoznanie się z 6 rozdziałem podręcznika dobrych praktyk renaturyzacji wód powierzchniowych „Praktyczne aspekty planowania renaturyzacji”. Podręcznik ten stanowi kompendium wiedzy o renaturyzacji rzek i jezior i powstał jako element Krajowego programu renaturyzacji wód powierzchniowych na zlecenie Wód Polskich.
Jakie działania są oczekiwane od samorządów w zakresie renaturyzacji rzek, uwzględniając plany gospodarowania wodami?
MB: Renaturyzacja rzek wymaga aktywnego zaangażowania samorządów, głównie w zakresie przygotowania społeczeństwa do tego typu rozwiązań, czy zabezpieczenia przestrzeni dla rzek w dokumentach planistycznych. W tym kontekście oczekuje się, że gminy będą wspierać procesy odtworzeniowe. Ważna jest otwartość na przywracanie rzekom ich naturalnych funkcji, w tym uszanowanie roli obszarów zalewowych i procesów korytotwórczych, zamiast nadmiernego regulowania czy obwałowania rzek. Uwzględnienie potrzeb renaturyzacyjnych w planowaniu przestrzennym wymaga m.in.: wyznaczenia terenów otwartych w miejscach potencjalnych działań renaturyzacyjnych oraz wydawaniem pozwoleń adekwatnych do potrzeb odtwarzania naturalnych terenów zalewowych, w szczególności, gdy są one niezabudowane; utrzymaniem rezerw terenów wzdłuż rzek na potrzeby naturalnego zalewania wodami podczas powodzi; ujęciem działań renaturyzacyjnych w strategiach adaptacyjnych do zmiany klimatu czy w planach ochrony środowiska.
Kolejnym wyzwaniem jest zapewnienie współpracy z lokalną społecznością i interesariuszami, której celem jest uświadamianie mieszkańców o korzyściach renaturyzacji oraz aktywne włączenie ich w procesy decyzyjne. W ten sposób powstaje również przestrzeń do debaty na temat lokalnych potrzeb w zakresie renaturyzacji, adaptacji do zmiany klimatu oraz przyszłości i kierunków rozwoju danego obszaru. Działania te mają na celu zaangażowanie lokalnych społeczności we wspólną inicjatywę, jaką jest renaturyzacja („to jest nasza renaturyzacja, ochrona naszych terenów” vs „to jest renaturyzacja Wód Polskich”).
Ostatnim, ale niemniej ważnym zadaniem jest zagwarantowanie dostępności terenów, tj. zapewnienie gruntów pod renaturyzację poprzez odpowiednie zapisy w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, a także chęć współpracy w zakresie udostępnienia terenów będących w posiadaniu samorządów.
Czy każdy uregulowany odcinek rzeki wymaga odbudowy po powodzi, czy też można pozostawić rzekę na obszarach niezabudowanych, aby funkcjonowała naturalnie?
MB: Nie każdy uregulowany odcinek rzeki po przejściu powodzi wymaga odbudowy infrastruktury hydrotechnicznej. Jeżeli jest taka możliwość, to należy wykorzystać działania nietechniczne do redukcji ryzyka powodzi, czyli zostawić wodzie przestrzeń. Powódź sama renaturyzuje rzeki i nie ma potrzeby odbudowywać zabudowy hydrotechnicznej czy prowadzić działań utrzymaniowych w miejscach, gdzie rzeka może swobodnie funkcjonować w sposób naturalny, bez zagrożenia dla infrastruktury drogowej, kolejowej czy zabudowy, oraz tam, gdzie energia płynącej wody pozwala na przywrócenie naturalnych procesów hydromorfologicznych. Należy przy tym pamiętać, że zabudowa regulacyjna spełnia określone funkcje, które trzeba uwzględnić przy planowaniu działań renaturyzacyjnych i należy na nie zwrócić uwagę w trakcie identyfikacji użytkowników wód.
Warto zainwestować w renaturyzację rzek na terenach silnie przekształconych, gdzie naturalne procesy korytotwórcze zostały całkowicie zahamowane i konieczne jest ich odtworzenie w celu osiągnięcia dobrego stanu ekologicznego wód. To może okazać się dużym wyzwaniem, bowiem bardzo często w takich miejscach samoistna regeneracja rzeki nie będzie możliwa ze względu na znaczną degradację naturalnych procesów hydromorfologicznych i przekształcenia, z których trudno zrezygnować, np. w postaci zabudowy technicznej. Podkreślić niemniej należy, że rzeki silnie przekształcone praktycznie nie mają zdolności do samoregeneracji, co więcej często bardziej przypominają odprowadzalnik wody niż ekosystem rzeczny. Takie rzeki często bardzo szybko wypełniają się wodą podczas deszczu i równie szybko woda nimi odpływa. Rzeki, które mają uproszczony bieg mocno mają ograniczoną zdolność retencyjną, co może pogłębiać problemy z powodziami i podtopieniami ale tez z suszą. Działania renaturyzacyjne powinno się ponadto realizować w miejscach, gdzie degradacja rzeki zagraża środowisku naturalnemu lub sąsiadującym terenom oraz w obszarach, gdzie występuje bardzo duży potencjał w zakresie ochrony przeciwpowodziowej, ochrony środowiska czy adaptacji do zmiany klimatu, a korzyści środowiskowe, ekonomiczne i społeczne znacznie przewyższają koszty przeprowadzenia renaturyzacji. Co warto zmierzyć różnego rodzajami wskaźników w okresie długoterminowym.
Gdzie można pozwolić rzece funkcjonować naturalnie? Wszędzie tam, gdzie jest to możliwe i zostaje wypracowany konsensus w zakresie kosztów i korzyści płynących z renaturyzacji. Wobec tego renaturyzację można przeprowadzić zarówno na obszarach miejskich, rolniczych czy terenach cennych przyrodniczo. Wszystko uzależnione jest od tego, w jaki sposób lokalna społeczność i użytkownicy wód podejdą do chęci wykonania renaturyzacji i wypracowania kompromisu w tym zakresie. Należy podkreślić, że renaturyzacja może obejmować przywrócenie pewnych funkcji ekologicznych na wybranym fragmencie rzeki. Stąd nie zawsze jest ona równoznaczna z zalewaniem obszarów zabudowanych czy całkowitym usunięciem istniejącej infrastruktury hydrotechnicznej. Warto podkreślać, iż renaturyzacja w określonych przypadkach jest także możliwa do przeprowadzenia na obszarach miejskich.
Na obszarach niezabudowanych warto umożliwić rzece swobodny przepływ i wykorzystać naturalne procesy korytotwórcze do osiągania celów środowiskowych (np. do odzyskania funkcji samooczyszczania wody). Co ważne, duże wartości przepływów, w tym powodzie, mogą być postrzegane jako element renaturyzacji. Przy większych przepływach dynamika naturalnie zachodzących procesów transportu rumowiska jest większa. W dużym uproszczeniu chodzi o to, aby rzeka mogła się przebudować tak, jak tego potrzebuje i na podstawie tego, jakie ma do tego warunki. Z punktu widzenia ochrony mieszkańców i ryzyka powodziowego ważne jest jednak, aby zjawiska te zachodziły na terenach zalewowych, a nie na obszarach zabudowanych. Dlatego człowiek nie powinien budować się na obszarach zalewowych rzeki, bowiem przekształcanie tych obszarów i ochrona ich wałami przenosi problem powodziowy w inne miejsce. Warto też podkreślić, że infrastruktura powodziowa – wały czy zbiorniki – nie są skuteczną ochroną w każdej sytuacji. W przypadku dużych powodzi powinny dać szansę ludziom na ucieczkę.
Trzeba zatem pamiętać, że rzeka naturalnie przepływająca przez obszary niezabudowane oznacza mniejsze ryzyko powodzi w terenach miejskich i mniejsze koszty utrzymania wałów przeciwpowodziowych. Ostatnimi czasy bardzo dużo mówi się o naturalnej retencji i jej dobroczynnym wpływie na adaptację do zmiany klimatu. Renaturyzacja rzek i wykorzystanie obszarów zalewowych dolin rzecznych jest jednym ze sposobów na zwiększenie naturalnej retencji korytowej i terenowej. Zwiększając poziom retencji w górnym biegu rzek, chronimy to, co jest zlokalizowane na obszarach poniżej.
Oprócz funkcji przeciwpowodziowych tereny zalewowe pełnią także kluczowe funkcje ekologiczne, stanowiąc integralny element ekosystemów wodnych, od których zależy naturalny obieg wody w dolinie rzecznej, przepływ materii organicznej, czy dostępność siedlisk dla wielu gatunków organizmów wodnych i od wód zależnych. Przywrócenie terenów zalewowych na cele retencji i odbudowy zasobów wodnych jest więc kluczowe ze względu na adaptację do zmian klimatu, zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców przed skutkami powodzi czy suszy oraz poprawę stanu rzek, jezior i obszarów mokradłowych. Wykluczenie terenów zalewowych z zabudowy jest realnym i najbardziej skutecznym sposobem minimalizowania wpływu powodzi na zdrowie i życie mieszkańców. Samorządy, w porozumieniu z Wodami Polskimi, powinny równoważyć potrzeby ochrony przeciwpowodziowej z celami środowiskowymi, skutkami zmiany klimatu i wpływem utraty wartości środowiska, przyjmując podejście integrujące zarządzanie ryzykiem powodzi z działaniami renaturyzacyjnymi.
BIOGRAM
Marta Barszczewska
Dyrektor Departamentu Inwestycji i Renaturyzacji PGW Wody Polskie. Od czasu studiów interesuje się szeroko rozumianą gospodarką wodną. W ostatnich latach związana w IMGW-PIB, gdzie zajmowała się tematyką modelowania hydraulicznego i hydrodynamicznego powodzi oraz analizą zjawiska suszy. Członek zespołu negocjacyjnego ds. adaptacji oraz loss and damage podczas COP24. Entuzjastka rozwiązań NBS oraz właściwej gospodarki wodami opadowymi w przestrzeni miejskiej.